Sejsmograf normalności _VI_ Deklarowane wzorce zachowań_ Wartości deklarowane a respektowane

Sejsmograf normalności _VI_ Deklarowane wzorce zachowań_ Wartości deklarowane a respektowane

Problem rozbieżności wartości – deklarowanych z respektowanymi omawiamy w kontekście Syndromu Wkręcanego Gwoździa.

Syndrom Wkręcanego Gwoździa znamienny jest dla sposobu myślenia o niejednorodnej strukturze wartości: deklarowanych – z faktycznie realizowanymi, czyli DEKLAROWANYCH z RESPEKTOWANYMI.

Wartości deklarowane, to te, które zamierzamy realizować, z którymi utożsamiamy się programowo i dlatego zapisujemy je w postaci strategii, misji, wizji. Są to różne formy wyrażania tego, jak być powinno, jak chcielibyśmy żeby było.

Tak więc z jednej strony jest świat akceptowanych przez nas wartości -takich, jak zdrowie, sprawiedliwość, higiena życia, a z drugiej proza życia, której codzienność wypełniają wartości respektowane przez nas w praktyce, jak niezdrowe odzywanie, niehigieniczny tryb życia  – czyli te, którym podporządkowujemy się mniej czy bardziej świadomie, a które tworzą realność respektowanych norm, zasad, sposobów.

Kiedy ludzie mawiają, że „co innego jest w teorii, a co innego w praktyce”, to bardzo często mają na uwadze ten stan rzeczy:  że co innego mówimy, a co innego robimy; wiemy jak powinniśmy działać, a postępujemy wręcz przeciwnie. Niezgodność, między tym jak być powinno, a tym – jak jest – to powód licznych, psychologicznych frustracji, skrajnych poglądów na ludzką naturę.  Jest też ona przyczyną mniej czy bardziej rozpaczliwych prób przyciągania szczęk, tych wielkich nożyc rozwartych między akceptacją, a respektowaniem. Jedna z nich jest zaklinanie rzeczywistości przysięgami składanymi na rzecz zachowań respektowanych oraz deklaracje składane na rzecz trwałości przekonań, iż zmiana jest nieuchronna. Szczególnie w okresie noworocznym pojawia się taka psychologiczna potrzeba robienia wszystkiego od początku, na nowo, tzn. zgodnie z deklaracjami, a wbrew respektowanej realności. W firmach – wyrazem takiej potrzeby bywają programy naprawcze, których ostatecznym efektem jest usprawiedliwiające przekonanie, że wprawdzie wszystko zostało po staremu, ale przynajmniej próbowaliśmy.

Zaklinanie rzeczywiści ma swój niewątpliwy urok psychologiczny, szczególnie jeśli umieści się je w sakralnej konwencji obietnic. Realność mało sobie z tego robiąc powraca zazwyczaj w szybkim tempie do przeszłości, dając nam tym samym kolejna szansę do zaklinania i wprowadzania zmian w naszej codzienności.

Mądre układanie własnego życia, to sztuka, którą każdy musi opanować indywidualnie. Co innego, gdy w grę wchodzi wspólna praca i myśli się o tym ,co zacny Tadeusz Kotarbiński nazywał dobrą robotą. Między zaklinaniem własnego życia, a w realnością wspólnej, dobrej roboty jest tak, że nawet suma indywidualnie udanych zmian, dotrzymanych obietnic nie daje „z automatu” wypadkowej w postaci wspólnej, dobrej roboty.  Możemy pozmieniać się wszyscy na lepszych, mądrzejszych, a robota nada będzie układała się „po staremu”.

3. Rozpoznane stany rzeczy:

Stan rzeczyIntensywność syndromu według identyfikującego
Kaizen – wprowadzany teoretycznie i niepraktycznie – sposób jego oceniania9
program raportowania9
planowanie harmonogramów przez konfiguratorów9
ilość podpisów pod specyfikacja techniczną9
dostęp do raportowania i planowania zadań w raporcie powinien mieć prowadzący, a nie pracownik stresowany ilością zadań9
raportowanie, bzdurne harmonogramy9
terminy przewidziane przez konfiguratorów na wykonanie zadań9
program nadzoru nad zadaniami „RAPORTOWANIE ZADAŃ” jest mało (bardzo mało) precyzyjny; stresuje pracownika zamiast go informować;9
raport z zadań – nie uwzględnia obciążenia, zabiera ogrom czasu9
nierealny harmonogram zadań9
nierealny czas realizacji projektu9
brak przejrzystości elementów składowych wynagrodzenia9
„nowy” system premiowania, który sprowadza się do braku premii9
‘prace serwisowe”, których nie ma9
program raportujący jest kompletna bzdurą ponieważ możliwe jest danie pracownikowi 160 h do wykonania w ciągu 5 dni9
harmonogram zadań jest nietrafiona rzeczą ponieważ planowana liczba godzin ma się nijak do rzeczywistości9
harmonogramy8
raportowanie8
raportowanie codzienne8
bezproduktywne spotkania, z których nic nie wynika – wszyscy mówią o problemach, nikt nie podaje rozwiązania; po takich spotkaniach i tak trzeba spotkać się w cztery oczy z osoba, która jest  uczestnikiem kolizji (np. kolizja elementów w 2 zespołach) i z nią znaleźć rozwiązanie, a nie stać u 10 osób i mówić o problemie8
wrzucanie zadań niewłaściwym osobom przydzielane na podstawie samowolnych działań szefa produkcji nie znającego predyspozycji pracowników8
raport – zawiła procedura przeplanowania zadań8
brak czasu na uruchomienie i testowanie gotowych produktów8
brak sensownego systemu zarzadzania projektami, czego nikt nie próbuje zmienić8
dziwny lub wręcz idiotyczny sposób realizowania projektów, czego nikt nie zmienia8
„walidacja” wniosków urlopowych8
podpisywanie listy obecności przy jednoczesnym wykorzystaniu czytników kart identyfikujących 
wypisywanie poleceń służbowych pracy w nadgodzinach przez pracownika8
wybrane rzeczy nie są wprowadzane z powodu braku czasu8
zamawianie podsystemów od dostawców, z którymi są problemy8
odbija się kartę przy jednym wejściu, ale do zakładu – są dwa; osoby wchodzące tym drugim wejściem musza przejść przez cały zakład, aby odbić kartę8
ilość podpisów pod specyfikacją8
pakowanie wielu osób do dusznych pomieszczeń8
brak spotkań projektowych8
każdy daje z siebie cegiełkę, ale brak spoiwa8
brak czasu na burzę mózgów itd., gdyż nie ma to czasu w harmonogramie8
struktura programu raportującego, która całkowicie pomija jakość wykonanej pracy7
wydłużenie dnia pracy o 6 minut, gdyż odliczany jest czas pracy dojścia do biura7
rozliczanie pracowników poprzez system raportowania codziennych zadań – godzinowo, a nie poprzez wykonane produkty7
dokumentacja wykonana jako pilna leży przez kilka dni i czeka na podpis przełożonego7
raportowanie w programie RAPORT; robi się tylko te zadania ze świadomością, ze trzeba cos zamówić, a konfigurator nie pomyślał o tym; kolejność w programie zadań bez znaczenia problemu: to ja sam wiem co powinienem mieć w zadaniach i ile czasu na nie potrzebuję7
jest brak zebrań i przekazywania informacji o zmianach między grupami; wiedza wszyscy o tym i zebrań brak; to nie jest strata czasu – tylko zysk, który jest równoznaczny z brakiem pytań lub znacznymi ograniczeniami7
program do raportowania6
pieczątki kierownika pod każdym pismem. np. przekazaniem dokumentacji do innego działu; kierownik i tak tego nie czyta6
duża ilość osób sprawdzających rysunki – i tak ich nie sprawdzają6
„odbijamy” kartę na bramie, wypełniamy raporty, ale i tak musimy wypełniać kartki o nadgodzinach (następna  pieczątka kierownika)6
podział grup na sterowanie, schematy montażowe i elektryczne bez wyznaczenia przekazywanych informacji i ich terminów5
konieczność codziennego wypełniania programu raportującego w którym godziny na zadania są wstawiane nie wiem na jakiej podstawie i nie odzwierciedlają ilości pracy koniecznej do wykonania zadania5
delegowanie na stanowiska kierownicze osób bez kompetencji i umiejętności takich działań5
wprowadzenie programu do raportowania pracy5
bezproduktywne spotkania między zespołami lub nawet z innymi działami, które głównie zabierają czas, a niczego nie rozwiązują5
bezproduktywne spotkania w związku z projektami4
szum informacyjny nie wnoszący niczego do pracy oraz zadań4
noszenie szelek bezpieczeństwa na dachach pojazdów, gdzie brak jest miejsca przypięcia linki, a poza tym bezpiecznik ma taką długość, że w przypadku rozwinięcia i tak uderzy się o ziemię3
zmiany wprowadzane w budowie pojazdu nie są poprawiane; każdy godzi się na wprowadzone rozwiązanie pomimo tego, że można zastąpić je prostszym3
wykonywanie zadań mało istotnych w danym czasie tylko dlatego, że ktoś wprowadził je do harmonogramu planowania zadań2
program do raportowania- idea jest bardzo słuszna, realizacja zupełnie chybiona; terminy są tak ustawione, że 50% z nich trzeba przesuwać; procedura przesuwania jest bardzo biurokratyczna i powoduje utratę czasu2

1 komentarz do “Sejsmograf normalności _VI_ Deklarowane wzorce zachowań_ Wartości deklarowane a respektowane”

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry