Rozmowa w Gabinecie Króla

Rysunek 13.Rozmowa w Gabinecie Króla

Król siedzi przy biurku w swoim gabinecie, pogrążony w myślach. Baron Balansu stoi obok, spoglądając na Króla z mieszanką powagi i niepewności. Na stole leżą notatki z rozmowy z Ojcem Niespełnionej Pokuty, które Baron właśnie przyniósł.

Mów, Baronie. Jak przebiegła rozmowa z Ojcem?

-Wasza Wysokość, Ojciec był… wyważony. Zaproponował cichy sojusz, w którym Instytucja i korona mogłyby działać wspólnie, by umocnić strach jako narzędzie rządzenia. Jednak, jak zwykle, było to podszyte jego własnymi interesami.

-Strach, powiadasz? To żadna nowość. Gdzie jest drugie dno, Baronie? Co ukrywa Ojciec?

-Wasza Wysokość, Ojciec sugerował, że współpraca mogłaby się opierać na wzajemnym wsparciu w wprowadzaniu nowych przepisów… Ale wspomniał również, że Instytucja mogłaby mieć decydujący głos w kwestiach moralnych.

-Decydujący głos? To nie brzmi jak propozycja współpracy, lecz jak próba zawładnięcia moim królestwem. Co jeszcze? Coś, co mogłoby wskazywać na jego prawdziwe intencje?

– Wspomniał o możliwości stworzenia nowych rytuałów, które miałyby zacieśnić więź poddanych z Instytucją… i z Królestwem, oczywiście. Ale przy okazji… miałby możliwość kontrolowania ich lojalności wobec nas.

Zatem chciałby, by to on kontrolował lojalność poddanych? –krótka przerwa, głębokie westchnienie. Baron, czuję, że ten sojusz nie jest w naszym interesie. Ojciec pragnie władzy, nie sojuszu. Musimy być czujni.

Wasza Wysokość, dokładnie to podejrzewałem. Jeśli pozwolimy Instytucji na zbyt wiele, możemy stracić kontrolę nad królestwem. Powinniśmy wypracować własne strategie i nie polegać na ich „pomocy”.

Dobrze, Baronie. Musimy przygotować alternatywny plany, który wzmocni nasze wpływy, a jednocześnie ograniczą wpływy Instytucji. Niech Ojciec myśli, że współpracujemy, ale w rzeczywistości będziemy działać na własną korzyść.

Zrozumiałem, Wasza Wysokość. Przygotuję plany, które pozwolą nam zachować pełną kontrolę, a Ojciec… nie zorientuje się, że to my prowadzimy tę grę.

– Dobrze. Czas pokazać, kto naprawdę rządzi tym królestwem.

Król odchodzi w stronę okna, patrząc na rozciągające się przed nim królestwo, z determinacją w oczach. Baron Balansu opuszcza gabinet, już myśląc nad szczegółami planu, który ma zapewnić koronie niezależność i władzę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 komentarz do “”

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry