Zmieniać - aby faktycznie zmienić
Syndrom Plemienności
Polega on na tym, że ludzie podzieleni są w zespole na swoich i na obcych. Swoi zawsze oceniania są dobrze. Niezależnie od faktycznych efektów ich pracy. Obcy – zawsze źle.
To- tak w skrócie. Mówiąc w tej samej konwencji – dzieje się źle i prędzej czy później pojawia się idea, żeby z tym skończyć. Idea słuszna sama z siebie, ale problem jest w tym, jak to zrobić. Zazwyczaj w drodze mniejszej czy większej rewolucji dochodzi do aktu sprawiedliwości. Często przybiera on taką postać, że miejsce „starych swoich” zajmują „nowi swoi”. Zmiana jest radykalna. Entuzjazm chwilowo wielki. Wkrótce okazuje się jednak, że nie zmieniło się nic, co decyduje o wspólnym sukcesie. Współpraca, wymiana doświadczeń, dzielenie się wiedzą, innowacyjność itp. -jak były wcześniej poza zasięgiem zespołu – tak pozostają tam nadal.
Nasi – nie nasi, umysłowi – fizyczni, biuro – produkcja, centrala – teren, miejscy – wiejscy, pobożni – bezbożni. Jest tego cała masa. I jeden – niewidoczny, wspólny mianownik: syndrom plemienności – jako sposób myślenia. A to wszystko, co wyżej -to tylko różne formy
Generalizując: ludzie zmieniają wszystko, co uważają za słuszne, ale nie zmieniają własnego sposobu myślenia, gdyż nie widzą go – jako problemu -dostrzegając tylko jego różne formy obecności Syndromu Plemienności.
Każdy myśli, że wie -jak myśli...
Powiedzieć komuś, że nie wie, jak myśli – niewiele różni się od najgorszej obelgi wyrażonej w przekonaniu, że nie potrafi myśleć. Ten fakt usprawiedliwia nieobecność tematyki sposobów myślenia – praktycznie wszędzie, gdzie są ludzie i liczy się opinia o nich. Ale poza kulturowymi – są jeszcze inne uwarunkowania decydujące o znikomej obecności tej tematyki w tematyce szkoleń, pozyskiwania kompetencji pracowniczych, a tym bardziej – w audytach, raportach itd. Tematyka sposobów myślenia wymaga bowiem podejścia specjalistycznego o rzadko spotykanych dzisiaj cechach. Interdyscyplinarnego i całościowego. Tymczasem współczesność poszła wprost przeciwnie: ku wąskiej specjalizacji i wycinkowym traktowaniu problemów. Tak więc czysto psychologiczne czy socjologiczne podejście do sposobów myślenia – jest w zasięgu ręki. Ale nam nie o nie chodzi. Ma być interdyscyplinarne i holistyczne. Takie warunki spełnia REFLEXIO2025. Przewaga prezentowanego w nim podejścia- nad innymi – widoczna jest w tym, że REFLEXIO nikogo nie ocenia, nie chwali, ani nie gani. Rozpoznaje bariery mentalne obecne w zespole oraz funkcjonujące w nim paradygmaty myślenia. Opisuje konsekwencje ich obecności oraz możliwe ścieżki zmian.
