O stanie rzeczy

Stan rzeczy w ujęciu wartości i wiedzy

Wszystko, co się dzieje wokół nas, co poznajemy, co wiemy, opisujemy, oceniamy, staramy się zrozumieć lub zmienić, co nas zachwyca lub przeraża, to są różne stany rzeczy.

Dla odróżnienia tego, co wiemy, od tego co np. lubimy –nauczyliśmy się porządkować te same stany rzeczy – raz jako wiedzę, a raz jako wartości. Przypomina to korzystanie z latarek o różnych kolorach światła.

I tak- jest taki stan rzecz, który nazywamy „atomizacją zespołu”. Bardzo u nas powszechny. Nazwaliśmy to potocznie: ”każdy sobie – rzepkę skrobie”.

I ten stan rzeczy podświetlony latarką z napisem „WARTOŚCI” pokaże nam go w piramidce wartości. Może go umieścić na samym szczycie wad zespołów mających robić coś wspólnie. Pod nim będą inne, mniej ważne, jak np. „nieufność” czy „egoizm”.  Fakt, że ktoś umieścił ten stan rzeczy w takim miejscy tej piramidy, a nie innym jest kwestia jego „widzi mi się”. Wartości układamy wedle własnego uznania. One nie są ani prawdziwe ani fałszywe, gdyż to cecha wiedzy. Konkretne wartości są albo mniej przez nas cenione albo bardziej.

Co innego, jeżeli tan sam stan rzeczy oświetlimy latarką z napisem „WIEDZA”. Wtedy ten stan rzeczy pojawi się w otoczeniu innych już nie w piramidzie, ale w sieci zależności. Na przykład sieci przyczynowo – skutkowej. Ona będzie nam pokazywała z czego ta „atomizacja zespołu” się bierze. I  każde z takich stwierdzeń musi być prawdziwe. Prawda ma różne oblicza. Nas interesuje oblicze naukowe. Tutaj nie ma zmiłuj się. Wszystko, co pretenduje do miana prawdy naukowej musi spełniać dwa warunki. Po pierwsze musi być wskazana metodo, która zastosują inni reprezentanci nauki i otrzymają ten sam wynik. Po drugie opis tego stanu rzeczy, czyli np. jego przyczyn musi być wyrażony w języku zrozumiałym dla reprezentantów tej dziedziny nauki, w której ma proces sprawdzania prawdziwości tego, co się orzeka. Tutaj „atomizacja zespołu” to jego definicja, w której określa się często jego przyczyny i skutki.

Sami widzicie, że wartości i wiedza, to kompletnie różne światy.

Przewijanie do góry