kwant wiedzy 28.06.2026 09_15_TW680302_
28.06.2026 09_15_TW680302_ toksyczny szef, zawsze jego racja, audyt, siedemdziesiąt osób, wyśmiewanie, milczenie, zebranie
- Problem: fakty istnieją, ale nie mają siły wejścia do decyzji
- Temat: Czyje na wierzchu”, Strefa Zgniotu, dominacja pozycji nad stanem rzeczy
- Źródło: https://forum.gazeta.pl/forum/w%2C567%2C169400000%2C169400000%2CSzef_idiota_odzywac_sie_czy_nie_.html?utm_source=chatgpt.com
Cytat: „
Mój szef to idiota, emerytowany pies. Zawsze musi byc jego racja, a czasami takie głupoty mówi że szkoda gadac, wymyśla sytuacje ktore nigdy nie miały miejsce – ale w pracy 70 osób i nikt mu nie powie że to bzdura. Audytorka powiedziała że wszystko wyszło dobrze a on później mówi że wszystko wyszło źle i do niczego się nie nadajemy. Jak się zaproponuje jakis pomysł to najpierw go wysmieje a jak chwile pomyśli to najlepsze co powie że nie jest wcale taki głupi. Na zebraniach nikt się nie odzywa bo po co, co poniektórzy jak powiedzieli co myśleli to pozniej z płaczem wychodzą ze spotkania sam na sam. Zwalniać juz za bardzo nie może bo większość ma umowę na czas nie określony, a i nie ma ludzi chętnych do nas do pracy – chcieli zatrudnić 10 osób, to ledwo 6 zdołali. W tamtym roku 11 osób się zwolniło.
Jutro będzie omawianie audytu i nie wiem czy cos mówić, czy dac sobie spokój. Od audytorki wiemy że moja zmiana wyszła bardzo dobrze, on jutro pewnie stwierdzi inaczej. A facet tak naprawdę w ogóle się nami nie zajmuje, jedynie audyty wylapują nasze błędy ktore często robimy parę miesięcy – teraz było wszystko ok. Rozmowy sam na sam się nie boję, milcze wtedy bo wszystko co nie powiem to źle, do płaczu mnie nie doprowadzi bo go nie szanuje ani nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Nie przyjmuje żadnych tłumaczeń, propozycji, co sobie sam umysli tak ma byc i kropka.
Opłaca się odzywać? W sumie to nic nie zmieni… Ale jak się nikt nie odezwie to będzie myślał że ma rację, jak się ktoś odezwie to też będzie tak myślał bo go wysmieje. Kiedyś na zebraniu na koniec zapytał się o pytania, jak się pojawiły to po dwóch stwierdził że to juz koniec nie ma o czym gadac.„
Komentarz użytkownika:
Ten opis pokazuje sytuację, w której stan rzeczy istnieje, ale nie ma siły wejścia do decyzji. Audytorka potwierdza dobry wynik pracy, jednak szef zachowuje prawo do własnej wersji rzeczywistości. Zespół wie, że fakty są po jego stronie, ale milczy, ponieważ wcześniejsze próby mówienia kończyły się wyśmiewaniem, upokorzeniem albo rozmową sam na sam. To nie jest zwykły konflikt z trudnym przełożonym. To przykład układu, w którym pozycja zastępuje argument, a hierarchia przejmuje kontrolę nad tym, co wolno uznać za prawdę. W perspektywie 3iM działa tu przede wszystkim syndrom „Czyje na wierzchu” oraz Strefa Zgniotu: deklarowana ocena pracy zderza się z realną praktyką dominacji, lęku i milczenia. Problemem nie jest tylko toksyczny szef. Problemem jest organizacja rozmowy, w której fakty przestają chronić ludzi przed arbitralną oceną.